wystroić się jak szczur na otwarcie kanału / wystroić się jak na ingres biskupa [write a hand] like a foot. pisać jak kura pazurem [eat] like a bird. Przytuliłaś się do Słoneczka po tym jak cie pocieszył po stracie przyjaciółki (Tak dla jasności ona wyjechała i straciłaś z nią kontakt i inne duperele) - Chciała bym mieć takiego faceta jak ty - Przecież jestem tu - oznajmił z uśmiechem na twarzy . Ty tylko wybuchłaś śmiechem i zmieniłaś temat . WOOYOUNG jak szczur na otwarcie kanału (not comparable) ( humorous , idiomatic , simile ) dressed up like a dog's dinner ( dressed in an ostentatious or overly formal manner ) Synonym: jak stróż w Boże Ciało Dotarłam spóźniona 30 minut, mokra, z rozmazanym makijażem i walizką ciężką od wody. Na miejscu zastałam dwóch smutnych kolesi i rozpromienionego moim przybyciem Włocha. Obaj panowie odjebani jak szczur na otwarcie kanału - jeden w garniak, drugi w skórę, chuj, że temperatura oscylowała przy 33 stopniach Celsjusza. —Set— Stan psychiczny: Tragiczny w potrzebie wyjebania z kapci. Lęk przed wszystkimi formami robactwa Nastrój: Lekka ekscytacja Oczekiwania: Odjebać się jak Szczur na otwarcie kanału —Setting— Lato, Dom, uczucie nienawiści do siebie od wewnatrz jak i rodziny Przykra atmosfera ciągnąca się latami Czas uciekać! "Wyście się chyba na pokaz mody wybrali, a nie do lasu, ludzie zejdźcie na ziemię", "Radosław odwalił się jak szczur na otwarcie kanału" – to tylko niektóre z komentarzy. Małgorzata TAKIE PRZYJĘCIE TO JEST COŚ! ️ ️ Impreza urodzinowa Ady bez okazji 拾 ️ Nocoń kontynuuje maraton bez snu Jak Twoje wrażenia? Emocje były? Nie Nieodpowiedni strój może także tworzyć dysproporcje. Aleksander Binsztok pisze: „sam odnoszę wrażenie, że kiedy pojawiam się, jak to mówią a moi Słuchacze ubrani są powstaje między nami pewna bariera. To co? Patrzcie go … tym strojem chce się wywyższać???” (2013, s. 158). Wystroiłeś sie jak szczur na otwarcie kanału 1 listopada na cmentarz żeby położyć raz na rok o wiele piękniejszy znicz niż somsiedzi obok? 2021-05-25 16:55:14; sTRONKA z takimi niemiłymi odzywkami typu: wygladasz jak szczur na otwarcie kanalow, kochaj deszcz tylko on na ciebie leci itd, dam? 2009-07-03 21:53:13; Otwarcie blogu . 2011 Laureatką trzeciego miejsca XII Dolnośląskiego Konkursu Literackiego "My Polacy, My Dolnoślązacy" o laur Złotego Pióra została Nadia Matrood z I Liceum YVUJwd. Położony w Tatrach Wysokich Kościelec (2155 m to bez dwóch zdań jedna z bardziej popularnych destynacji wspinaczkowych. Przez niektórych bywa nazywamy “polskim Matterhornem”. A w szczególności za taternicki szlagier może uchodzić jego zachodnia ściana. Ja również nie raz i nie dwa gościłem już na tym szczycie, wchodząc nań zarówno w małej jak i w większej grupie. Znacznie więcej informacji o samym Kościelcu znajdziecie na moim blogu, jeśli w pole “wyszukaj” wpiszecie tę nazwę własną. A jeśli nie chce się Wam tego robić, to kliknijcie np. w ten link: Dla kogo Załupa H i Droga Gnojka? Na szczyt Kościelca prowadzi wiele dróg o różnym stopniu trudności. Ten wpis dotyczyć będzie jednej z najłatwiejszych opcji, która zwłaszcza w ciepłych porach roku, przy korzystnych warunkach atmosferycznych podsumować można słowami: bułka z masłem (lub angielskim zwrotem “a piece of cake” 🙂 A w zasadzie należałoby powiedzieć “załupą z gnojkiem” 😀 Jeżeli wspinasz się na Jurze na drogach od IV do V i jesteś przyzwyczajony do ekspozycji (choć ta jest minimalna) to będziesz miał duży zapas. My szliśmy zupełnie turystycznie, na pełnym chillu, bardziej dla widoków, niż po adrenalinę. Kacper i Maciej przygotowują się startu. Spodobał mi się komentarz Kacpra. “Ubrałem się jak szczur na otwarcie kanału” Rzym, załupy i wielbłądy Poza środowiskiem wspinaczkowym niezbyt powszechnie znane terminy pokrewne: załupa i zachód wyjaśniam w specjalnie temu poświęconym materiale o formacjach skalnych dostępnym: Załupa H to po prostu nazwa własna przypisana do jednej konkretnej drogi w taki sam sposób, w jaki nazywa się wszystkie różne szlaki piesze lub szosowe. Idąc tropem pewnego przysłowia (“Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”) można utożsamić sobie w głowie na chwilę, że Kościelec to taki “Rzym”. W takim eksperymencie myślowym odpowiednikiem Załupy H byłaby np. Via Aurelia. Pod względem istotności ustępuje wielu ważniejszym traktom, z Drogą Appijską (Via Appia) na czele – najsłynniejszym ze szlaków prowadzących do Wiecznego Miasta. Ale swój urok ma i co poniektórym może przypaść do gustu. Załupa H – Opis drogi Załupa H TOPOgrafia. Odejście na prawo od Przełęczy Karb Początek drogi Załupa H Pierwszy wyciąg Kluczowym walorem Załupy H jest jej prostota (nie można się zgubić, podąża się cały czas wzdłuż ściany skalnej) oraz fakt, że nieomal jest pozbawiona trudności technicznych. Idzie się głównie terenem wycenianym na II, a w jednym tylko miejscu będziemy mieć do czynienia z wyceną III. Świetnie zatem nadaje się dla początkujących i mało zaawansowanych łojantów. Przy tym jest nade estetyczna, a chwilami wręcz piękna. Załupa jawi mi się jako ciekawa formacja – taka połoga płyta, po której raczej się wchodzi niż wspina. Jeżeli jest sucha, a wspinacz doświadczony, to całe przejście nią można porównać do bezpiecznego spacerku po parku. Trzeci wyciąg. Odejście na prawo zaznaczono na TOPO W pamięci należy mieć, że na trzecim wyciągu przy dwóch hakach pozostawionych na stałe, trzeba odbić parę metrów na prawo, żeby dojść do spita i tam zbudować stanowisko. Tak postąpił Kacper, który prowadził mnie tamtędy podczas pewnego gorącego lipcowego przedpołudnia. Asekuracja na Załupie H jest bardzo dobra Pogodę mieliśmy nawet zbyt upalną, pociłem się jak szczur albo jakiś ssak inny niż wielbłąd, którego ewolucja wyposażyła nie tylko w wypełniony tłuszczem garb, ale również w fizjologiczną mechanikę zapobiegającą poceniu się. A propos wielbłądów i ich wypełnionych tłuszczem Zaliczyłem również sprzętowo-organizacyjną “wpadkę” związaną z takim wynalazkiem jak camelbak. O ludziach dobrej woli na szlaku pod Zach. ścianę Kościelca Nie miałem pojęcia, że te wężyki od tego bukłaka można odpiąć lub w jakiś inny sposób zabezpieczyć przed wyciekiem życiodajnego H2O. No i w pewnym momencie na szlaku poczułem jak coś kapie mi na łydki, a wiecie niebo nad nami bezchmurne, żar się z niego leje, a tu nagle takie zaskoczenie. Kapała woda, która niemal w całości wyciekła mi do plecaka, a parę litrów tego było. Poczułem się nisko i głupio zarazem. Zaraz potem pobliski kamień posłużył mi za “patelnię”, na której usiłowałem wysuszyć swoje graty. Musiałem wyglądać przy tym jak gamoń, ale widok ten nie przeszkodził dwóm przemiłym Paniom nawiązać ze mną pogawędkę. Zielony Staw Gąsienicowy Widząc mnie bez wody i mocno spragnionego same z siebie zostawiły mi pełną butelkę (sam nie miałbym odwagi zapytać. Co w ogóle było mega miłe), która tamtego dnia uratowała mi dzień. Dzięki im nie musiałem wracać w połowie drogi do schroniska – kontynuowałem rajzę finalnie zakończoną ponownym sięgnięciem wierzchołka. Odzyskałem wiarę w ludzi, choć ta zawsze była wielka Żaden tam bezruch ani machlojka, szliśmy dalej po Drodze Gnojka Start drogi Gnojka znajduje sie na półeczce a raczej Gzymsie, do którego należy podchodzić przy wzmożonej ostrożności. Znajdziecie tam również hak dla asekuranta W tym samym dniu zrobiliśmy jeszcze jedną drogę, zanim ostatecznie dotarliśmy na szczyt. Okazuje się bowiem, że Załupa H kończy się tuż przed początkiem Drogi Gnojka (wycenianej na III). A skoro tak, to obie drogi można (i warto, co potwierdzam w praktyce) ze sobą połączyć, zaliczając je jedna po drugiej. Bardzo szybko schnąca (nawet po obfitych opadach) Droga Gnojka – niech Was nie zniesmaczy nazwa – oznacza przyjemne wspinanie się na dość spory i bez wątpienia specyficzny głaz stanowiący zarazem punkt krzyżowania się kilku dróg. A ponieważ stamtąd jest już blisko do wierzchołka, to na ogół można tam natknąć się na innych łojantów. Ponadto droga ta wyposażona jest w solidne stanowiska oferujące możliwość zjechania (na dwa razy) do podstawy ściany. Droga Gnojka znajduje sie ona zaraz obok Komina Świerza i Drogi Stanisławskiego, które już powinniście kojarzyć z tego wpisu: Droga Gnojka – opis drogi Przewodnik Kiełkowski. Droga nr 189 Tym razem prowadziłem ja, a Kacper z Maćkiem wspinali się na drugiego (w tzw. szybkiej trójce). Wprawdzie to tylko dwa wyciągi, ale przy tej aurze na więcej nie było mnie stać. Nie chciałem się forsować nadto, wiedząc że kolejny dzień również spędzę na wspinaczce. Zresztą, nie można nam wypominać, że tamtego dnia “dwa stare konie poszły na łatwiznę”. W sumie przecież na szczyt dotarliśmy i z niego zeszliśmy, odbywając trekking szlakiem do schroniska Betlejemka. Widok na Zieloną Dolinę Kościelec szczyt Podsumowując tamten dzień: zarówno Załupa H jak i Droga Gnojka to rewelacyjne drogi, jeśli cechuje Cię zerowe lub bardzo niewielkie doświadczenie wspinaczkowe w Tatrach. W planach mam samodzielnie przeżywcować je, aby móc docelowo pokonywać je w trybie przewodnickim. Chcę być gotowym na to, aby prowadzić tamtędy klientów, którzy nie będą zapewniać mi asekuracji w przyszłości Głosy gości / Wystaw ocenę [Razem: 7 Średnia ocena: 5] Pod koniec marca Zofia Zborowska poinformowała świat, że niebawem dołączy do grona mam. Jak można się było domyślać, wraz z ogłoszeniem wesołej nowiny media zaczęły poświęcać przyszłej mamie znacznie więcej uwagi. Podsycać zainteresowanie swoim błogosławionym stanem stara się także sama Zosia, co rusz poruszając w mediach społecznościowych tematy dziwnego, że paparazzi znacznie uważniej śledzą każde wyjście z domu Zborowskiej. Nie inaczej było ostatnio, gdy wybrała się na spotkanie z przyjaciółką. Ukochana Andrzeja Wrony umówiła się z ponoć również ciężarną Aleksandrą Domańską na lubianym przez celebrytów Placu Zbawiciela. Na wykonanych przez paparazzi zdjęciach widzimy jak aktorki w przerwach od konwersowania zatapiają zęby w zakupionych nieopodal także: Zosia Zborowska ukrywała ciążę 7 miesięcyFotografie najwyraźniej nie spodobały się Zofii, która postanowiła obszernie się do nich odnieść w najnowszym wpisie na instagramowym profilu. W tym celu 33-latka zestawiła ze sobą zdjęcia z najnowszej sesji zdjęciowej i fotografie dzisiaj na sesji zdjęciowej - delikatnie umalowana, szczęśliwa, uśmiechnięta vs ja na zdjęciach Pudelka, jak poszłam na zapieksy parę tygodni temu bez makeupu, w dresach, na pełnym luzie i z pustym brzuchem - pozdrawia nas Zosia (i my pozdrawiamy!).Dziewczyny, tak, tamtego dnia wyglądałam (i czułam się) jak (w tym miejscu Zborowska umieszcza emotikon uśmiechniętych odchodów), ale sorry, nie będę odwalać się jak szczur na otwarcie kanału po to, żeby zjeść zapiekankę, tylko dlatego, że jakiś zdesperowany koleś będzie czyhać na to, aż włożę sobie bułkę w usta - wyjaśnia, narzekając na śledzących każdy jej ruch Was wszystkich bardzo mocno z moimi kilogramami, przebarwieniami, turbo stylówą, bułką w ustach i człowiekiem w brzuchu. Wasza ciężarówka - żony skomentował Andrzej zapieksy! Najpiękniejsza Ich Zjadaczka! Jej nadzienie tez niczego sobie. Kochom! - napisał ukochany że ma dystans do siebie?Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze rację, nie musi się odwalać - wystarczy tylko woda, mydło, grzebień i czysta odzież, hej! nie stroic się to jedno a chodzic zaniedbanym to co innegoJak dla mnie spoko, że tak wyglądala, tylko pokazuje że jednak nie ma dystansu skoro się tłumaczy w ogóle. Kom ta Pani jest? Jakie są jej osiągnięcia aktorskie, że p niej piszecie?W sumie to trochę dziwne bo ten Wrona to zadbany gość, dobrze ubrany i dość przystojny a jakoś nie przeszkadza mu, że Zośka wiecznie taka niechlujna. Naprawdę facet, który przywiązuje dużą wagę do swojego wyglądu nie zwraca uwagi jak wygląda jego kobieta. Najnowsze komentarze (391)Nie właśnie jej reakcja świadczy o tym, że ma zero dystansu. Jaki kolwiek choćby trochę krytykujący ja komentarz na jej insta jest blokowany. Dziewczyna wygląda jak wygląda. Wstawiła zaraz swoje zdj z "delikatnym " makijażem, że niby jest taka naturalnie ładna, a tak na prawdę jest mocno średnia. Urodę ma taką trochę ziemniaczana ale to NIC ZLEGO, tylko po co na siłę udowadniać, że jest się ładniejszym? 😖Rzeczywistość vs filtry 😁Aktorka tylko dlatego że ma rodziców aktorów i znana bo ma znane nazwisko. Wrona zmień swoje na Zborowski. Najważniejsze że mężowi się podoba hihihi. Może kojarzy jak wygląda tylko z IGTaki typ urody, że bez szpachli nie wygląda Żydówkie już tak mają. Wygląd masakra, a mniemanie o sobie wprost proporcjonalne urodyBardzo nieurodziwa kobieta. Uroda dubbingowa tzn. radiowa Weszłam z ciekawości kim jest ta kobieta. I w sumie tylko córką znanego ojca, nic poza tym. to ta od tego aktora, który zabrał szczepionki starszym ludziom?Holocaustu by nie przeżyła bez obozuTo jest przykład pary, w której on jest ładniejszy od niej. Zgodnie z zapowiedzia pora na premierę mojego nowego harlekinu ( ͡° ͜ʖ ͡°). pokaż spoiler Miejsca i wydarzenia są prawdziwe ale imiona są przypadkowe, proszę nie doszukiwać się ich odpowiedników ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Miłego czytania! Dodatkowo wołam: @GlenGlen12 @Gorzki_stulejarz @BombaskaTelewizjaBoza @przegryw162cm @youngmlody3456 W materiale jest kilka easter eggów, znajdziecie je ( ͡° ͜ʖ ͡°)? ---- godzina 23:17 Warszawa. woj. Mazowieckie Lato albo jak nawet częściej w Polsce nazywany ten czas - wakacje to piękny okres w roku. Długie dni i duża jak na ten kraj ilość słońca sprawia, że natura żyje swoją pełnią i wszystko wydaje się lepsze, a przynajmniej dla niektórych. Jednym z tych "niektórych" jest nasz bohater - 21 letni Oskar Klaudiusz Deweloperski o wzroście 197cm i wadze 93kg, który był w trakcie swojej przerwy wakacyjnej na prestiżowej uczelni Leona Koźmińskiego w WARSZAWIE. Znudzony comiesięcznymi wypadami za granicę tym razem postanowił zrobić coś innego. Coś czego dokonali tylko nieliczni polacy - Oskar celował w "wakacyjną szesnastkę" czyli zaliczenie atrakcyjnej dziewczyny w każdym z województw kraju. Początek był stosunkowo spokojny bo przez prawie dwa tygodnie po zakończonej 25 czerwca sesji na uczelni ciągle imprezował w Warszawskich klubach ze swoim najlepszym skrzydłowym - Konstantynem. To właśnie on stojąc razem przy barze zaproponował Oskarowi wakacyjny challenge, który nasz bohater chętnie przyjął. Mazowieckie było dla naszego Adonisa niczym gra na poziomie "po prostu opowieść" w Wiedźmina 3 bo już 20 minut po podniesieniu rękawicy potężna 25 centymetrowa lufa Oskara była polerowana przez 19 letnią Oliwkę w toalecie klubu "The View". - błebłebłebłebłebłe - Tak brzmiała serenada Oliwki grającej na swoim ulubionym instrumencie. Już chwilę później dziewczyna wypinała swoje wyćwiczone na CALYPSO FITNESS pośladki do Oskara który zaliczył pierwszy z 16 przystanków swojej drogi krzyżowej (albo raczej drogi spuszczania z krzyża). Ale czym były te dźwięki w tej kabinie? Czy to był skowyt wilka do księżyca? Syreni śpiew niczym w podróżach Odyseusza? Nie - to jęki Oliwki przy rytmycznych uderzeniach tytanowej miednicy Oskara, która mogła być odlewem dla rzeźb Leonadra Da Vinci. Całość aktu zakończył niczym sławny malarz Jackson Pollock wylewając swój ejakulat prosto na twarz i bluzkę nowo poznanej koleżanki tworząc nowe dzieło sztuki ekspresjonizmu abstrakcyjnego. - Wow, nigdy czegoś tak szalonego nie zrobiłam - powiedziała Oliwka co było prawdą bo nawet jej chłopak Piotrek nigdy nie skończył na jej twarzy. - Spotkamy się jeszcze? - dodała wycierając papierem toaletowym swoją bluzkę. - Dodaj "Developersky" na insta i może się jeszcze zgadamy - odpowiedział Oskar po czym zapiął rozporek i wyszedł z kabiny. "Spotykamy się jeszcze?" Ja pierdole zawsze to samo "Spotkamy się jeszcze?". Co one myślą, że ja nie mam nic lepszgo do roboty? Cipcia, dwa razy na tej loterii nie wygrasz - rozmyślał nasz bohater kiedy szedł od baru przekazać Konstantynowi, że jutro o 8 rano zaczynają swoją wyprawę przez kraj bo Mazowieckie jest już zaliczone. ... godzina 13:27 okolice S(t)ulejowa. woj. Łódzkie. Po dosłownie kilkugodzinnym pobycie w Łódzkim, który Oskarowi i Konstantynowi umiliła 20 letnia Zosia, którą ten pierwszy zmatchował na Tinderze nasi bohaterowie kierowali się do województwa Świętokrzyskiego. Oski ponownie odpalił swoją ulubioną aplikację i przesuwając kolejne profile w lewo skomentował: - Ja pierdole, nie dziwie się, że najsłynniejsza osobą ze Świętokrzyskiego jest ksiądz, który jest detektywem bo gdybym miał tam żyć na stałe i spotykać się z takimi paszczurami to też bym wolał nosić sutannę. Jego kompan prowadząc Audi RS7 Fabiana Deweloperskiego zarechotał z żartu swojego kumpla. Chwilę później na ekranie telefonu Oskara pojawił się profil Marysi - szczupłej blondyneczki z Kielc z opisem sugerującym, że kocha kulturę francuską. Nareszcie coś wartego przesunięcia w prawo. - Pik Pik, nowa para - zasygnalizował najnowszy iPhone 13 Pro Max Oskara. 3 minuty później dziewczyna sama zagadała jakże oryginalnym dla kobiet "hej, co tam"? - Czyli to już strzał na pustą bramkę - pomyślał 197 centymetrowy młodzieniec. Odpisał, że jedzie z kolegą do Sielpi i niech Maryśka zabiera jakąś fajną koleżankę dla Konstantyna i przyjeżdża. - Dawaj Konsti, dociśnij tą furę bo cipcie już się dla nas szykują, nie dajmy im czekać - powiedział. Konstantyn nacisnął pedał gazu i silnik o mocy 600KM przyśpieszył do 200km/h jadąc drogą krajową Nr 74 która miała doprowadzić naszych bohaterów do 3 z 16 stacji tego lata. ... godzina 12:37 Kielce. woj. Świętokrzyskie. 19 letnia blond Marysia mierząca 173cm z nudów przeglądała Tindera dając w lewo już 47 profil z rzędu. - Ehhh czy nie ma już normalnych facetów w tym kraju? Same karzełki mające mniej niż 190cm? Gdzie są jacyś wysocy i przystojni? Polacy są naprawdę paskudni. - pomyślała dziewczyna dając czerowny "X" Karolowi z długim opisem z którego Marysia wyczytała tylko to co ją interesowało czyli "175cm" co likwidowało go z puli samców, których geny są warte przetrwania. Zawiedziona Marysia rozszerzeyła zakres do 100km i odświeżyła aplikację. Właśnie wtedy pojawił się TEN profil. Oskar, 21. Mocno zmaskulizowana twarz ze szczęką tak ostrą, że można nią kroić chleb, przenikające oczy łowcy i włosy gęste jak amazońska puszcza sprawiły, że młoda polka lekko przygryzła swoje wargi. - Prosze bądź wysoki - pomyślała i sprawdziła opis. "ig: Developersky 197cm bo podobno ważne" - Noo wkońcu ktoś normalny, oby tylko była para - usmiechnęła się do siebie i lekko poruszyła swoimi smukłymi udami ponieważ na wieść o wzroście tego samca jej przysadka mózgowa wysłała sygnał do pochwy o natychmiastowej potrzebie nawilżenia. Intuicja podpowiadała jej, że to nosiciel dobrych genów. Natura. - Pik Pik, nowa para - zabrzmiał jej telefon niecałą godzinę później. Zadowolona Marysia zerknęła na telefon i zgodnie z jej pragnieniem nową parą okazał się Oskar. 3 minuty później napisała mu swoją ulubioną wiadomość otwierającą konwersację czyli "hej, co tam?". Po krótkiej rozmowie okazało się, że ten młody bóg wybiera się nad zalew w Sielpi Wielkiej. Chciał również żeby zabrała koleżankę co akurat nie było problemem bo jej psiapsi Agnieszka zawsze była chętna na takie spontaniczne wypady. Pozostał jeszcze problem dojazdu, ponieważ żadna z naszych blond maturzystek nie miała samochodu do dyspozycji a PKS'y przestały jeździć tam za kadencji prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Taka sytuacja zmusiła Marysię do pewnego rodzaju desperacji - napisania wiadomości do profilu "Spotted Kielce", ponieważ nie mogła odpuścić sobie możliwości obcowania z nadsamcem jakim jest Oskar. Dodatkowym problemem było to, że dziewczyny nie miały wystarczająco pieniędzy na to żeby oddać za paliwo ale zniżka 30gr/l z aplikacji Orlenu, wspólne zaobserwowanie się na insta no i co najważniejsze PRZYJEMNOŚĆ z możliwości pomocy kobietom w potrzebie. To wszystko powinno wystarczyć, prawda? ... godzina 13:45 Kielce. woj. Świętokrzyskie. 22 letni Karol siedział w swoim pokoju leniwie przeglądając facebooka. Nie było tam nic nowego, podobnie jeśli chodzi o jego profil randkowy założony praktycznie wszędzie gdzie się da - tinder, badoo, facebook randki, sympatia, zaadoptuj faceta. NIC. CISZA. PO SU CHA. Nasz świętokrzyski bohater wstał i potargał się po swojej lekko przedzającej się czuprynie z której spadlo trochę łupieżu. Karol posiadał już całkiem spore zakola ale starał się to maskować przy pomocy grzywki. Niestety dla takich jak on - wybrakowanych samców posiadających jedynie 175cm wzrostu oraz pełną pryszcy cerę zostaje samotność. Jakiś czas temu była jeszcze roksa ale po zamknięciu portalu sytuacja zmieniła się na dużo gorsze. Szczytem wszystkiego był kosz od SŁODKIEJ ALICJI z która poprosiła go o zdjęcie a po jego otrzymaniu napisała, że "takich jak on nie obsługuje". Od kilku miesięcy jedyna osoba, która dotyka jego 15cm drązka to on sam ale masturbacja stawała się coraz mniej satysfakcjonująca mimo nieskończonej w internecie ilości materiałów. Młody chłopak ponownie położył swoją prawą dłoń na myszcze firmy logitech i zwrócił uwagę na nowy, anonimowy post na profilu "Spotted Kielce" w którym dwie blondynki szukały podwózki nad zalew w Sielpi. Co prawda nie proponowały żadnej opłaty ale poznanie nowych, atrakcyjnych dziewczyn to rzadkość dla kogoś takiego jak on. Dadzą mu swoje kontakty a może w ciągu drogi tak się polubią, że zaproponują żeby został z nimi? Może to jego szansa na szalony wyjazd z DWOMA dziewczynami? Stefan, jego jedyny kolega by mu zazdrościł bardziej niż tego, że ostatnio wbił 100 poziom w polskiej, dynamicznej grze MMORPG w której można grać aż 6 profesjami (w tym wojownikiem). Wyciągnął swoje palce, które były brudne od smaru z warsztatu jego sąsiada Janusza i napisał "zapraszam na Priv" w komentarzu posta. Chwilę później dostał smsa od swojego pracodawcy aby pojawić się w warsztacie w przeciągu 10 minut jeśli chce zobaczyć swoją pensję w tym miesiącu. - Cholerny Janusz, nawet mi umowy nie chcę dać - pomyślał Karol, ale wiedział, że i tak ma szczęście mając jakąkolwiek pracę bo w swoich rodzinnych Kielcach nie miał zbyt dużego wyboru. Okazało się, że jedyne czego Janusz Polacki chciał to dać opierdol młodemu za to, że użył nowego oleju silnikowego podczas ostatniej wiyzty klienta zamiast przelać ten sam za co nasz młody mechanik miał stracić 30zł ze swojego wynagrodzenia. Strate tą jednak osłodziła mu wiadomość na messengerze od niejakiej Marysi. - Hej Karol, to ja pisałam ten post na spotted, dasz radę odebrać nas o 17? - Jasne, powiedz tylko gdzie i będę - odpisał. Podekscytowany pobiegł do domu, wziął szybki prysznic a następnie obficie spryskał się perfumami marki ADIDAS. Założył również na siebie zabawną koszulkę z symbolem marihuany i napisem "po co jeździć skoro można latać". Do tego krótkie spodeki moro a całość uzupełnił butami firmy WALKY z CCC. Stanął przed lustem, lekko pokiwał głową i zastanawiał się czy o czymś nie zapomniał. Po chwili spojrzał na swoje biurko i otworzył szufladę z której wyciągnął lekko zniszczone już pudełko prezerwatyw, których nie miał okazji nigdy użyć. - Lepiej być przygotowanym na wszystko, hehe - pomyślał i włożył do swojej kieszeni bliskie przeterminowania zabezpieczenie o rozmiarze S. Wyszykowany niczym szczur na otwarcie kanału Karol wyszedł przed blok i podszedł szarego jak jego życie Fiata Punto z 2003 roku o mocy 60KM. Wsiadł za kierwonicę i spojrzał na wiadomość gdzie ma odebrać dziewczyny. Stacja Orlen obok Galerii Echo. Karol odpalił silnik, z problemem wrzucił "jedynkę" i ruszył w drogę. ... godzina 17:07 Stacja Orlen przy Galerii Echo. Kielce. woj. Świętokrzyskie. - Ten baran się spóźnia - narzekała Marysia. - Nie no chyba zaraz przyjedzie - uspokajała Agnieszka. Dwie blondyki stały tak na stacji Orlen czekając na swoją podwózkę do Sielpi. Marysia była ubrana w krótkie czarne spodenki ledwo zakrywajace jej pośladki, białą bluzkę na ramiączka pod którą było widać delikatne rysy perłowego stanika. Kształtne usta miała lekko pomalowane szminką w kolorze różu, takim samym jak jej paznokcie i najnowsze VANSY. Całość obrazu dopeniał klasyczny plecak firmy FLAREN KANKEN z logiem lisa. Obok niej z identycznym plecakiem stała jej psiapsi Aga, która różniła się tylko tym, że mierzyła 171cm a jej blond włosy były zakręcone niczym włoski makaron fussili, a dodatkowego niewinnego uroku dodawały jej piegi na nosie. 5 minut później pojawił się Karol w swoim porysowanym Punto. Dziewczyny lekko skrzywiły się na widok tego złoma ale jeszcze raz spojrzały na zdjęcie Oskara i Konstantyna na Instagramie po czym uznały, że poświęcą sie dla nich. - Cześć dziewczyny, jestem Karol. Muszę jeszcze zatankować i możemy jechać - po czym zaczął wlewać 95tkę do baku swojego auta. Parę minut później stali razem w kolejce do kasy a młody mechanik zaciągał się słodkim zapachem perfum 19 letniej maturzyski. Mimowolnie zaczął się mocno pocić, ponieważ przebywanie w towarzystwie tak atrakcyjnej dziewczyny było dla niego czymś ekstremalnym. Ile on by dał żeby mieć taką dziewczynę. Robiłby jej śniadania do łóżka, zabierał do restauracji i codziennie masował jej stopy przed snem. Bez wątpienia byłby najlepszym chłopakiem jakiego miała. - Eeee, ty masz tą aplikację Orlenu? - zająkał się lekko zestresowany Karol. - Kurde coś się nie chce otworzyć - odpowiedziała Marysia. Niestety nasz świętokrzyski bohater musiał zapłacić pełną sumę za paliwo dzięki której prezes Daniel Obajtek będzie mógł pokazać lepsze wyniki na corocznym spotkaniu podsumowującym. Wadliwa aplikacja ze zniżkami była jednym z najlepszych pomysłów prezesa w tym roku ale szczegółów historii jej powstania ujawnić nie mogę. Co gorsza dla Karola okazało się, że dziewczyny nie mają ze sobą żadnej gotówki, więc nie oddały mu obiecanych 10% ceny paliwa ale powiedziały, że prześlą mu później blika. Cała trójka wsiadła do auta - Karol jako kierowca a obie dziewczyny z tyłu i rozpoczeli wspólną podróż. - To na jakąś imprezę jedziecie? - zapytał Karol. - Mmmhmm, no tak można powiedzieć - odparła Marysia nie odrywając wzorku od swojego telefonu. Nasz kierowca jeszcze kilkakrotnie próbował rozpocząć rozmowę ale dziewczyny zawsze odpowiadały jednym zdaniem po czym dalej siedziały w swoich telefonach przeglądając na zmianę tiktoka i instagrama dlatego reszta podrózy trwała tylko przy dźwiękach radia ESKA. Po około 40 minutach jazdy dotarli na miejsce gdzie dziewczyny szybko wysiadły z auta i natychmiast ruszyły w stronę plaży. Kamil wyłączył silnik, wysiadł i uśmiechnął się do dziewczyn, które były już o dobre 10 metrów od niego. - Heeeeeej, dziewczyny, miałyście dać mi do siebie jakiś kontakt! - zawołał. - Sorki, śpieszymy się, napisz do mnie na messengerze to potem Ci prześlę nasze insta - odkrzykęła Marysia. Kiedy dziewczyny były już dobre 100 metrów od auta Agnieszka wkońcu wypaliła. - Boże jaką on miał szkaradną twarz, nie było kogoś innego kto mógł nas zawieźć? - No wiesz Aga, śpieszyłam sie. - Tylko nie podawaj mu żadnego kontaktu do mnie bo nie chcę żeby jakiś spocony oblech do mnie pisał, widziałam jak na mnie zerka - zakończyła. Idąc dalej wkońcu zobaczyły dwóch wysokich chłopaków którzy opisem pasowali do Oskara i Konstantyna. Obie się szeroko sie uśmiechęły, obejrzały po sobie i poprawiły swoje włosy. Tylko raz się robi pierwsze wrażenie na żywo a one muszą dobrze wypaść. Go Girls! ... godzina 18:08 Jezioro Sielpia. woj. Świętokrzyskie. Lekko wzdychając Karol odprowadzał wzrokiem młode dziewczyny idące w kierunku plaży. - Ehh, może muszę się zainteresować sztuką? Kobiety to podobno lubią - refleksował po niezbyt udanej konwersacji w czasie podróży. Spojrzał na telefon i znowu zobaczył smsa od Janusza Polackiego o treści "młody dawaj do warsztatu, robota jest". Karol wsiadł do auta i skierował się w drogę powrotną do Kielc. Na szczęście dziewczyny obiecały zostawić po sobie kontakt, więc jest jeszcze szansa, że się spotkają. Szczególnie chciałby się spotkać z Agnieszką bo była bardzo ładna i podobnie jak on wydawała się introwertyczką, ponieważ praktycznie się nie odzywała w czasie jazdy. Razem mogliby siedzieć w domowym zaciszu, przytulać się i oglądać polskie komedie romantyczne z udziałem takich gwiazd jak Tomasz Karolak. ... godzina 21:37 Jezioro Sielpia. woj. Świętokrzyskie. Imprezowy kwartet w składzie Oskar, Konstantyn, Marysia i Agnieszka był już rozgrzany od alkoholu. "Introwertyczna" Aga coraz bardziej wtulała się sie w Konstantyna i patrząc mu w oczy chciała zasugerować, że chętnie spędziła by z nim trochę czasu sam na sam. Najlepiej w orientacji poziomej z nią na górze. Dla Konstiego nie było to coś nowego, więc pod odczytaniu jej sygnałów razem oddalili się w celu rozpoczęcia erotycznego tańca ciał w namiocie. Już w drodzę Agnieszka rozpinała rozporek Konstantyna nie mogąc się doczekać tego co wyciągnie z jego spodni. - Błebłebłebłebłe - Agnieszka ćwiczyła swoje umiejętności głębokiego gardła na przyrodzeniu Konstantyna. Co było chwilę póżniej? Czy to był wyścig na torze Służewiec? A może jednak Grand Prix Austrii w kategorii F1? Nic z tych rzeczy - to Aga ujeżdzała jednego z największych warszawskich ogierów w celu osiągnięcia satysfakcji seksualnej, która dla polek jest tylko możliwa przy obcowaniu z dużym i grubym penisem. Miłosne amory w namiocie trwały w najlepsze a po wszystkim zmęczona Agnieszka usnęła na Konstantynie. W tym samym czasie na plaży Oskar ściągał z Marysi jej stanik żeby uwolnić jej krągłe piersi o rozmiarze 85C. - Widzałem na tinderze, że lubisz kulturę francuską? To mam coś dla Ciebie - powiedział podpity już Oskar wyciągając swojego 25cm naganiacza. - O Boże, jaki wielki, normalnie jak wieża Eiffela. - odpowiedziała zaskoczona Marysia. - Bon appétit, mademoiselle - i pokierował lekko głowę dziewczyny w stronę swojego krocza. - Błebłebłebłebłebłebłe - ten dźwięk nigdy mi się nie znudzi pomyśał Oskar patrząc jak Marysia upewnia się, że jego członek jest wystarczająco nawilżony przed zbliżającą się wielkimi krokami penetracją. 10 minut później przenieśli się do audi Deweloperskiego i Oskar nie wahając się ani sekundę zaczął ściągać spodenki Marysi a wraz z nimi mokre już w kroku białe, koronkowe figi. Młody bóg wycelował swoją strzałę w sam środek nastoletniej jeszcze pusi kiedy ona zapytała. - Ale masz prezerwatywę? - Bez gumy. Natura. - odpowiedział Dziewczyna tylko przytaknęła a kolejne 15 minut zeszło na sprawdzanie wytrzymałości zawieszenia RS7. Wkońcu Oskar wyciągnął swoje 25 centrymetrowe kropidło. - No a teraz jak wasz idol, Ojciec Mateusz - powiedział a potem POTĘŻNA dawka nasienia niczym woda święcona skropiła Marysię od pasa aż po włosy. Dziewczyna nadal była w stanie ekstazy ale wiedziała, że już nigdy nie spojrzy na posiadaczy małych członków. Stosunek z takimi to nawet nie jest seks, pettingiem też to trudno nazwać. Już lepsze duże dildo od mikrusa. Po wszystkim przenieśli się do drugiego namiotu i razem usneli. Marysia całkiem nago a Oskar tylko w idealnie dopasowanych bokserkach CALVINA KLEINA. ... 23:38 Kielce. woj. Świętokrzyskie. Cały ubrudzony smarem Karol wyszedł z warsztatu "POLACKI - UCZCIWY FACHOWIEC ZA UCZCIWĄ CENĘ" i spojrzał na swój telefon. Wiadomość do Marysi nadał miała status "dostarczono". - Może nie zauwazyła albo ma tam słaby zasięg? Jutro na pewno odpisze. - pomyślał Karol. Nasz młody, świętokrzyski bohater poszedł do domu, gdzie ponownie włączył polską dynamiczną grę MMORPG w której można grać aż 6 profesjami (w tym wojownikiem). Po około godzinie zdobywania doświadczenia, samotnie położył się spać ale na wszelki wypadek sprawdził jeszcze wszystkie aplikacje randkowe. Znowu nic ale przecież dzisiaj poznał dwie fajne dziewczyny na żywo. Podobno te na tinderze są jakieś inne, a tak przynajmniej pisały mirabelki z portalu --- #harlekinydlaprzegrywow #przegryw #blackpill #tinder #niebieskiepaski #rozowepaski #chad #oskarki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #stulejacontent #wakacje #piszzwykopem #dickpill i może kiedyś autorski #przegrywpisze O ile Celia Jaunat nie może pochwalić się taką popularnością jak Anna Lewandowska czy Marina Łuczenko-Szczęsna, podobnie jak one małżonka Grzegorza Krychowiaka dzielnie walczy o tytuł "najmodniejszej WAG", wydając krocie na modne ubrania. W spełnianiu ekstrawaganckich fanaberii 29-latce pomaga ukochany, który dzieli z Francuzką pasję do mody i Jaunat ubóstwia wręcz bezcenne markowe gadżety, jednak największą słabość ma do torebek. Modelka jest skłonna wydać na nie fortunę, a do jej ulubionych modeli należą pożądane przez celebrytki Kelly i Birkin od Hermesa, których średnia cena wynosi 30 tysięcy złotych. Wartość okazałej kolekcji, którą Celia zdążyła uzbierać na przestrzeni lat, może przyprawić o zawrót głowy...Obdarzonej szczególnie wysublimowanym gustem modnisi nie mogło zabraknąć na dobiegającym właśnie końca paryskim Tygodniu Mody. Podczas gdy "Krycha" przygotowuje się do sobotniego meczu Polski z San Marino, miłośniczka luksusowych marek rozbija się po pokazach mody, relacjonując prestiżowe wydarzenie w także: „Nie chcę wychodzić na klauna”. Krychowiak gorzko po przegranym meczuJako że w poniedziałkowy wieczór miała miejsce awaria Instagrama, celebrytka zmuszona była udostępnić na swoim profilu zdjęcia z pokazu Giambattisty Valliego dopiero wtorkowym popołudniem. Na fotkach możemy podziwiać "odstrzeloną" Jaunat w wyjątkowo odważnej stylizacji - czarnej marynarce z wycięciami eksponującej stanik oraz fantazyjnych leginsach w fantazyjne pasy. Wisienką na torcie była torebka Hermes Mini Kelly z krokodylej skóry, której cena sięga 180 zdjęcia. Grzegorz i jego koledzy już je widzieli? Może podpatrzą jakieś triki modowe do swoich stylizacji?A jeśli chcecie się dowiedzieć na przykład tego, dlaczego niektóre gwiazdy nie chcą z nami rozmawiać, zapraszamy do odsłuchania nowego odcinka Pudelek Podcast!Zobacz także: PUDELEK PODCAST! Kto nie rozmawia z Pudelkiem oraz wylewna Wieniawa i fetysz BaronaOceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze jest ...10 miesięcy temuCo to za tekst „jak szczur na otwarcie kanału”? Kolejny poziom żenady osiągnięty. Gratulujemy autorowi tekstu. Kiedy jesteś na imprezie, a Zara potem idziesz do pracy jako o tej sprawie z Emilem i Doda !!Tylko na ostatnim zdjęciu jest komentarze (321)Piekna kobieta, nawet w dziwnym ubiorze jest jak wszystko ...10 miesięcy temuTo bardzo nieszczęśliwi ludzie muszą być. Dla nich liczy się tylko kasa i blichtr. Jedno przez drugie się pręży na pokaz. Co będzie jak im się to wszyskto znudzi?a znudzi na pewno. Miłości tam nie widać , chyba wspólna do pieniędzy ciuchów i wakacjiPani Doda to wspaniała ciepla osoba piękna utalentowana ogromnie kubiana szanowana pidzuwiana zazdroszczą kej konkurencji swiata sztuki i kultury i ot cala prawda! nie dziekuję, nie trzeba mi komplementowac ze mam racje bo wiem stylizacja to dramat. Celia to piękna kobieta, ten styl wogóle do niej nie pasuje. Miało być sexy a wyszło tak powinna a wyglądać modelka a nie skóra i kreacja w okularach do spawania to kicha! Za to w tych czerwonych ciuszkach o niebo lepiej się fotkę... Myślałem że jej tusz po nogach spływa z tatuaży... Czyli co?10 miesięcy temuWjazd do zajezdni tramwajowej otwarty na cały ujManiuuuulka10 miesięcy temuMasakra ...Tacy ci ludzie bogaci a tacy biedniWiększość kobiet pracuje prowadzi dom sprząta gotuje itd. Stać ja na torebkę za 100 zł pytanie w czym jest lepsza i potrzebnie ja za taka klepa zero sprawiedliwości świat musi zacząć się od początku za daleko to wazystko zaszło. Hipokryzja10 miesięcy temuPlacz lewacki że dzieci na granicy głodne a tu cyk torebeczka za 180k,no ale dzieci głodne a celia taka ładna...

jak szczur na otwarcie kanału